M JAK MROCZEK

środa, 18, luty 2015

 

16 lutego, w Sali Bankietowej państwa Manickich, odbyło się spotkanie z jednym z głównych bohaterów popularnego serialu "M jak Miłość" -  Marcinem Mroczkiem.

mroczek 2

 

 

Podczas trwającego ,niespełna dwie godziny, spotkania, odtwórca roli Piotra Zduńskiego, opowiadał o tym, jak to się stało, że trafił na plan serialu. Okazuje się, że było to zupełnie przypadkowe i tak naprawdę wszystko zdarzyło się dzięki mamie bliźniaków, która w tajemnicy przed synami, zgłosiła ich do castingu. Młodzi, bo 18- letni Mroczkowie, musieli podczas castingu odegrać scenę bójki. Jak powiedział Marcin na spotkaniu, nie sprawiło im to większej trudności. W ten sposób bliźniacy trafili na plan serialu "M jak Miłość", chociaż każdy z nich miał inne plany na życie. Marcin chciał rozpocząć studia na Politechnice Warszawskiej, natomiast Rafał chciał iść do wojska. Te marzenia odeszły jednak na drugi plan, a życie Mroczków zaczęło toczyć się wokół gry w serialu. Nie było to łatwe zadanie pod względem logistycznym, dlatego że młodzi aktorzy mieszkali wówczas w miejscowości oddalonej około 40 km od Warszawy, w związku z czym musieli codziennie wstawać o 3.00 w nocy, by zdążyć na pociąg i by zacząć pracę na planie o 6.00 rano. Sytuacja zmieniła się, kiedy bracia zamieszkali razem w Warszawie, najpierw w akademiku, później w wynajętym wspólnie mieszkaniu.

 

SAM 0164

 

W trakcie spotkania, które prowadził dyrektor MGOK w Tuliszkowie- Mirosław Rojek, odtwórca roli Piotra Zduńskiego odpowiadał na pytania zadawane przez mieszkańców miasta i okolic. Młody aktor opowiadał o atmosferze na planie serialu, o tym, że może liczyć na wsparcie ze strony starszych kolegów, o tym, że najtrudniejsza okazuje się współpraca z dziećmi, które bywają zmęczone kilkugodzinną pracą. Mimo wszystko, Marcin Mroczek lubi to, co robi. Jak zaznaczył, największym minusem bycia osobą popularną, jest wszechobecność mediów, które kontroluja każdy krok aktora. Wiele osób nie wytrzymuje takiej presji psychicznej i rezygnuje z tego zawodu. Mimo tego,  Mroczek zachęcał młodych ludzi do aktorstwa.  Kierował do nich następujące słowa:

 

- Nic nie jest za darmo. Jeśli dostajemy czasem jakąś okazję, to oprócz szczęścia musi być dużo pracy i dużo wyrzeczeń. Tak jest zresztą nie tylko w zawodzie aktora. Żeby odnieść sukces, trzeba wyrzeczeń każdej pracy. Ten sukces trzeba sobie wyznaczyć pomału. Nie przeskoczymy od razu wielkiej przeszkody. Musimy starać się kształtować te oczekiwania odpowiednio do danej sytuacji (...).

 

Marcin Mroczek opowiadał również o wierze w Boga, o tym, że nie wstydzi się poruszać tego tematu, bo wie ile Bogu zawdzięcza. Mówił również o kosztach produkcji serialu i tym sposobem uczestnicy spotkania dowiedzieli się, że nakład pieniężny emisji jednego odcinka serialu oscyluje wokół kwoty 200 000 zł, natomiast 30 sekund reklamy w bloku serialowym przed "M jak Miłość", warte jest 50 000 zł.

 

SAM 0193

 

Na koniec spotkania, uczestnicy ustawili się w kolejce po autograf  Marcina Mroczka. Aktor z uśmiechem na twarzy składał podpisy i pozował do zdjęć z mieszkańcami Tuliszkowa.

 

Materiał filmowy

1

 

POLECANY FOTOREPORTAŻ

POLECAMY

facebook_page_plugin